Mój blog adresowany jest głównie do wszystkich, którzy kochają książki dla dzieci. Zapraszam też do czytania mojego drugiego bloga "Parafernalie" gdzie zamieszczam swoje autorskie projekty. Bez mojej zgody nie można ich nigdzie publikować jak i innych napisanych tutaj rzeczy.
czwartek, 2 lipca 2009
Atrakcja dla przyszłych dentystów :)
Nasz Krokodyl już na Filtrowej dostarczał maluchom emocji i śmiechu. Naprawdę był tam gwiazdą i atrakcją wśród zabawek. Na nowym jego popularność nie straciła na zainteresowaniu.
Można rzec, że wręcz przeciwnie jeszcze bardziej wzrosła. Bo Krokodyl jest nie przewidywalny i zaskakujący. Nieodpowiedni ruch i złapie Cie za palce. Najmłodsi go uwielbiają, dorośli zresztą też. Niejedna mama chętnie zostawia swoją pociechę w towarzystwie Krokodyla, a sama idzie w spokoju pobuszować po półkach z książkami. Codzienne ktoś sprawdza mu ząbki, a on cierpliwie znosi te próby. Zielony, plastikowy
gad, na pierwszy rzut oka taki statyczny i drętwy, wystarczy jednak poznać jego możliwości aby poczuć ten dreszczyk emocji, kiedy trafi się na ten ząb, który powoduje zamknięcie się paszczy. Nie do przecenienia. Nasze maluchy niby się boją, czają ale chcą naciskać. Z rozbawieniem pokonują własne obawy i naciskają dalej. Krokodylku nie zepsuj się tylko! Masz naprawdę wiernych fanów wśród naszych czytelników nie tylko tych najmłodszych.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Powrót
Najwyższy czas wracać. Pięć lat przerwy wystarczy. Mateusz też ma pięć lat, wszystko idzie ku dobremu, wszystko się wyprostowało.
-
Najwyższy czas wracać. Pięć lat przerwy wystarczy. Mateusz też ma pięć lat, wszystko idzie ku dobremu, wszystko się wyprostowało.
-
"Stary Noe" Zuzanna Orlińska Literatura, Łódź 2015 Dzisiaj przedstawiam Wam książkę Zuzanny Orlińskiej, autorki min. ...
-
Barbara Gawryluk Iwona Cała Klifka. Opowieść o foczce, która szukała mamy Dżok. legenda o psiej wierności Baltic, pies który płynął na k...
to naprawdę jest świetna zabawka i całą rodziną klikaliśmy zęby do czasu aż córka odkryła sposób na wykrycie "gryzacego zęba" :( potem już nie można było macać wszystkich zębów i zabawa straciła na atrakcyjności
OdpowiedzUsuń