poniedziałek, 22 września 2014

Łauma

"Łauma "
Karol "KRL" Kalinowski
Kultura Gniewu
Warszawa, 2009



Chcecie wiedzieć kim jest Łauma ? Proszę bardzo, zdradzę Wam tę tajemnice już na początku. Otóż, Łauma w tradycji Bałtów to paskudna wiedźma, która poluje na dzieci. A gdzie ją można spotkać ? Już odpowiadam, grasuje po Łajomach, małej wsi na Suwalszczyźnie. 
A skąd o tym wiem ? A z komiksu, do którego przeczytania Was zachęcam.


Bohaterką "Łaumy" jest kilkuletnia dziewczynka, Dorotka. Przypomina mi trochę Małą Mi z kultowych "Muminków" lub nieco złośliwą i ponurą postać typu Emily the Strange. Ma mamę bibliotekarkę (już ją bardzo lubię) i tatę rysownika. Z dużego miasta przyjeżdżają na prowincję i tam wśród śniegu przeżywają niezwykłe przygody. Akcja toczy się na Suwalszczyźnie, poznamy więc lokalną mitologię, miejscowych bogów, ognistego Perkuna i władcę jezior Zeltisa.
A co wspólnego ma Dorotka z Łaumą ? Tego Wam już nie zdradzę, musicie sami to obczaić.


Co do narracji jest to dziecięce postrzeganie rzeczywistości ale dojrzale dowcipne i ironiczne. Autor urodzony w Suwałkach i znający miejscowy folklor, wplata w historię wątki autobiograficzne i współczesne.
Całość utrzymana w tonacji czarno - białej, powoduje, że komiks jest przejrzysty i czytelny, a w  zimowych krajobrazach można się zakopać.

wtorek, 16 września 2014

Mamo, a jak smakuje wiatr ?

Wielkie pytania małych ludzi
Wojciech Mikołuszko
Joanna Rzezak
Agora, 2014




Mieć w domu dwie rezolutne 4 - latki, jest mega ciekawie. Bywa śmiesznie, bywa poważnie, nudzić się nie można, ale trzeba wiedzieć co powiedzieć i jak, by ciekawość bystrych bąbli zaspokoić. Pomysłów i inwencji im nie brakuje, a że działają w tandemie napędzają się wzajemnie. Podam przykład, jesteśmy na cmentarzu, odwiedzamy groby naszych bliskich, obie po wnikliwym oglądzie stwierdzają, że dadzą się pochować tylko na stojąco i z mamusią w pakiecie. Może zmrozić, może zadziwić ta dziecięca wyobraźnia. Nie będę tu przytaczać banalnej chęci np. wejścia do kompa, by pobyć sam na sam ze Strażakiem Samem lub - Czy można z powrotem wrócić do brzuszka ? Skupię się na tych bardziej wyrafinowanych typu - Jak smakuje wiatr ? Właśnie, moja Ślonka ostatnio postanowiła to zgłębić. I dociekamy również innych poważnych zagadnień typu : " Jeżeli żyjemy to po co umieramy ? ",
" Dlaczego muzyka wesoła jest wesoła, a smutna - smutna ? itp. I w tym nam pomaga świetna książka pt. " Wielkie pytania małych ludzi ", która absurdalnie - cudowne pytania najmłodszych traktuje z szacunkiem i odpowiada poważnie i mądrze na 51 dziecięcych pytań.
Brawo dla Joanny Rzezak za świetne i grające z tekstem ilustracje ! 
Polecam Wam rodzice ciekawych świata maluchów !

środa, 16 lipca 2014

Asia

"Asiunia"
Joanna Papuzińska
Maciej Szymanowicz
Muzeum Powstania Warszawskiego
Wydawnictwo Literatura, 2014






Ma 5 lat zaledwie i wszystko się zmienia. Obcy dom, obce meble, obcy kubeczek. Nie ma domu, znika mama. Wojna. Znakomita literatura faktu dla najmłodszych. Pomocna przy tym jak wyjaśnić dziecku czym jest wojna i cierpienie. Dla mnie lektura obowiązkowa, którą zapodam mojemu 7 - latkowi. Dodam, że "Tato Szczęściarz"http://naprzystanku.blogspot.com/2014/01/joanna-papuzinska-maciej-szymanowicz.html tej samej autorki i świetnego ilustratora Macieja Szymanowicza też bardzo mu się podobał, wywołał masę pytań, zainteresowania i dziecięco przybliżył temat wojny, bo nikt jak Pani Profesor nie potrafi w tym temacie pisać lepiej.





czwartek, 8 maja 2014

Nocnik i te sprawy

"Metryka nocnika"
Iwona Wierzba
Marianna Sztyma
Albus, 2014






Moje dzieci zadają wiele pytań, są ciekawe i bardzo drążące temat, jaki w danej chwili je interesuje.
Ja Mama, wychodzę z założenia, że nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć i każde zapytanie staram się traktować poważnie. Odpowiadam na nie w miarę pojemności poznawczych moich maluchów, dla niektórych odpowiedź trochę rozszerzam. Jak mam problem z odpowiedzią to po prostu mówię, że muszę doczytać, dowiedzieć się więcej. Nie jestem alfą i omegą, tylko Mamą.  Uwielbiam tę dziecięcą ciekawość, dialog z dzieckiem jest niezwykle pouczający, a dziecięce postrzeganie inspirujące.
Przejdźmy zatem do sedna. Chcę Was zainteresować książką pt. "Metryka nocnika". Jest ona przeznaczona dla dzieci od lat 6, ale rozgarniętego 4 - latka zainteresuje na pewno. Dzieci są ciekawe swojego ciała i procesów z nim związanych.  Często zadają pytania w stylu : "Mamo czy wszystkie stworzenia robią kupę i siusiają", "Czy babcia i dziadek też" itp. Odpowiedź jest prosta ale brakuje całego anturażu i takowy znajdziecie właśnie w tej książce. Do tego zapoznacie się z historią uryny, sławojki, nocnika, toalety i ich użytkowników. Dowiecie się kim był stolcowy szambelan, dlaczego Wersal śmierdział, a pieniądze nie.
Dodatkową atrakcją i myślę tu o właśnie młodszych niż 6 - letnie dzieci, są świetne ilustracje Marianny Sztymy, które na pewno zaspokoją ciekawość drążącego temat 4 - latka.
Dodam jeszcze, że książka ta odznacza się wysokim poziomem artystyczno - edytorskim, w przeciwieństwie do krytykowanej przeze mnie  "Małej książce o kupie" Pernilli Stalfeld. http://naprzystanku.blogspot.com/2009/08/tym-razem-zaczne-cytatem-ze-strony.html
I czeka na Was kochani niespodzianka! W książce:)





wtorek, 29 kwietnia 2014

Inspiracje - zderzenia



Inspiracje do swoich działań czerpię głównie z tych rzeczy, które są dla mnie ciekawe i zatrzymują moją uwagę. Są to przede wszystkim książki dla dzieci i strony ich wydawnictw. Pomysły biorę jak każdy, chyba z otaczającej mnie rzeczywistości i ludzi, których spotykam. Często natchnienie dają mi moje własne dzieci. 
Moje zainteresowania to przede wszystkim literatura dziecięca i animacja małego czytelnika i te zagadnienia są kopalnią moich pomysłów.
Ostatnio oczarowała mnie książka Iwony Chmielewskiej "Królestwo dziewczynki" i cudowne w niej ilustracje. Jestem bardzo wyczulona na stronę estetyczną książek dla dzieci i ich artystyczno - edytorski poziom.
Na blogu, którego prowadzę, staram się zamieszczać te pozycje, które cechuje wysoki artystyczny poziom. Książki jakie prezentuję, mówią głównie o ciężkich problemach, jakich doświadczyć może małe dziecko. Traktują głównie o śmierci, inności, nieśmiałości, depresji itp., bowiem w literaturze dziecięcej najbardziej interesuje mnie to zderzenie : małe dziecko i poważny problem. Uważam, że literatura dla dzieci powinna wspierać małego człowieka na każdym etapie rozwoju, pomagać mu rozumieć otaczający świat i samego siebie.
Ostatnio u syna w przedszkolu prowadziłam zajęcia przeznaczone dla 4 - latków z animacji czytelnictwa pt. "Nie każdy od razu wsiada na rower i jedzie". W spotkaniu pomocna i przewodnia była książka "Mela na rowerze" Evy Eriksson. Wszystkie projekty, które udało mi się do tej pory zrobić są moje własne, autorskie.

czwartek, 6 lutego 2014

W sercu

''Maciuś i dziadek"
Roberto Piumini
Ewelina Wajgert
Ewa Nicewicz-Staszowska
Bona, 2013




Kolejna perełka do mojej książkowej kolekcji i temat, chyba najbardziej interesujący mnie jeśli chodzi o literaturę dla dzieci - przemijanie. Żyjąc tracimy życie - ten paradoks istnienia jest fascynujący. 
Dzisiaj przedstawiam Wam Maćka, któremu zmarł ukochany dziadziuś. Chłopczykowi trudno jest pogodzić się z tym faktem, bardzo mu brakuje ukochanej osoby. Wyrusza razem z dziadkiem na niezwykły spacer w przeszłość. Wspomina najlepsze chwile. To bardzo długa i pełna przygód wyprawa. Chłopiec rośnie, dziadek staje się coraz mniejszy, malutki taki w sam raz do zamieszkania w sercu wnuka na zawsze.
Roberto Piumini doskonale oddaje klimat nieuchronności pożegnania najbliższych, które czeka każdego z nas. Na uwagę zasługują delikatne, pastelowe i łagodne ilustracje Eweliny Wajgert.
Polecam!










piątek, 3 stycznia 2014

Szczęściarz

Joanna Papuzińska
Maciej Szymanowicz
"Mój tato szczęściarz"
Muzeum Powstania Warszawskiego
Wydawnictwo Literatura, 2013

Ale długą przerwę w pisaniu zrobiłam... i przysłowiowy szok zaprowadził mnie aż tutaj. Życie na tzw. wypoczynku nie pozwala na rozleniwienie, raczej przekierowuje człowieka w inne rejony egzystencji, a nie jest nią w moim obecnym przypadku czynność pisania. Ale jak wiecie istnieją wyjątki.
Pani Profesor Joanna Papuzińska w książce "Mój tato szczęściarz" zaprasza nas na niezwykły spacer po Warszawie. Wycieczka zaczyna się na Placu Krasińskich, a kończy przy Ulicy Wareckiej. Tak przebiegała droga jednego z kanałów na trasie Stare Miasto - Śródmieście. 
Jeżeli chcecie swoje pociechy zaznajomić z tematyką Powstania Warszawskiego to nie ma lepszej pozycji.


Losy tytułowego taty, dzielnego cywila, opowiada jego córka, autorka tej książeczki, wówczas mała dziewczynka.
Czytajcie wspólnie, a potem spacerujcie ze swoimi dziećmi po Warszawie i odkrywajcie jej historię sprzed 70 lat !

Powrót

 Najwyższy czas wracać. Pięć lat przerwy wystarczy. Mateusz też ma pięć lat, wszystko idzie ku dobremu, wszystko się wyprostowało.