środa, 5 czerwca 2013

Blumka

"Pamiętnik Blumki"
Iwona Chmielewska
Media Rodzina, 2011



Jestem pod wielkim wrażeniem tej książki, Wy też będziecie, gwarantowane.

"Warszawa - ul. Krochmalna 92 - Dom Sierot.

Niegdyś żyła tu Blumka, doktor Korczak, pani Stefa i dwieście dzieci, a wśród nich:

Zygmuś, który podarował życie srebrnej rybie,
Reginka, której opowieści potrafiły oświetlić najmroczniejszą noc,
Pola, która wyhodowała w swoim uchu groszek,
Chaimek, którego mrówki zaprowadziły przed sąd,
Kocyk, który tak pięknie pomagał, nosząc węgiel w emaliowanym nocniku
i myszka, dla której okruszki spadały prosto z nieba.

Blumka wszystko to zapisywała w swoim pamiętniku, a gdy brakło jej słów, dopełniała rysunkiem.
Do dnia, gdy wybuchła wojna... "


Dowiecie się jak żyło się dzieciom w Domu Sierot i poznacie przesłanie Korczaka o tym jak kochać dziecko. 
Autorka w subtelny i delikatny sposób wprowadza nas w świat dziecięcych tragedii, dramatów i małych radości, których doświadczały dzieci. Robi to za pomocą oszczędnej warstwy tekstowej i pięknych, utrzymanych w stonowanych kolorach ilustracji, obie te płaszczyzny dopełniają się, dojąc nam wiarygodny opis życia sierot.
"Pamiętniki Blumki" są dla każdego czytelnika małego i dużego, uczą i przypominają nam dorosłym najważniejsze dotyczące dziecka zasady, że "ważniejsze od kar są nagrody", a dzieci są tak samo ważne, jak dorośli ("mały nie znaczy gorszy czy głupszy").

Nagrody dla książki:  

 
* "Pamiętnik Blumki" został dwukrotnie nagrodzony w konkursie IBBY Książka Roku 2011, zdobywając tytuł Książki Roku 2011 w kategorii Książka obrazkowa oraz wyróżnienie literackie
    * Książka zdobyła nagrodę główną w X edycji konkursu Świat przyjazny dziecku organizowanym przez Komitet Ochrony Praw Dziecka,
    * Nagroda Prezydenta Wrocławia w konkursie DOBRE STRONY organizowanym przez Miejską Bibliotekę Publiczną we Wrocławiu oraz biuro Wrocławskich Promocji Dobrych Książek
    * Główna nagroda dla "Pamiętnika Blumki" w konkursie literackim Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek w kategorii książki dla dzieci i młodzieży!
    * Książka "Pamiętnik Blumki" Iwony Chmielowskiej otrzymała nagrodę główną w Konkursie Literatury Dziecięcej im. Haliny Skrobiszewskiej organizowanego przez Muzeum Książki Dziecięcej.
    * Tytuł zdobył wyróżnienie obu gremiów - dziecięcego i dorosłego - w konkursie DONGA organizowanym przez PS IBBY,
    * Książka została nominowana do prestiżowej niemieckiej nagrody Der Deutsche Jugendliteraturpreis,
    * Tytuł znalazł się na równie słynnej liście Białych Kruków 2012 Internationale Jugendbibliothek w Monachium.

wtorek, 23 kwietnia 2013

Przytulajmy się !

"Proszę mnie przytulić"
Przemysław Wechterowicz
Emilia Dziubak
Ezop, 2013







Podobno przytulanie ma moc, która potrafi stworzyć nierozerwalne więzi między tymi, którzy to robią i po prostu tulą się do siebie codziennie. Wiedział o tym Tata Niedźwiedź i zdradził ten sekret swojemu synkowi. Odkrycie to pociągnęło za sobą szereg zabawnych zdarzeń. Zapraszam do specyficznej wędrówki przez las i pamiętajcie wystarczy się mocno do kogoś przytulić, a świat stanie się piękniejszy !



poniedziałek, 4 marca 2013

Wydra

"Gdzie jest wydra? - czyli śledztwo w Wilanowie"
Dorota Sidor
Aleksandra i Daniel Mizielińscy
Dwie siostry, 2012


Książka idealna dla dzieci, które uwielbiają jak coś się dzieje, a że przeważnie wszystkie dzieci przejawiają takie skłonności jest to pozycja idealna dla wszystkich ciekawych świata 
np. 6 - latków. Podaję taki wiek bo mam w domu akurat takiego rezolutnego chłopczyka. 
Przejdźmy zatem do istoty sprawy, a więc oto wydra, oswojony mały ssak, który został ulubieńcem króla Jana III Sobieskiego,
i o którym wspomina nawet Jan Chryzostom Pasek w swoich pamiętnikach. Pewnego dnia wydra znika i wszyscy jej szukają po całym Wilanowie. Fabuła jest skonstruowana na zasadzie gry więc mamy wyborną zabawę, sprytnie wciągnięci przez autorkę w pałacowe realia. Książka posiada walor edukacyjny, podczas naszego śledztwa poznajemy dworskie życie i zwyczaje. Czego chcieć więcej:)

piątek, 15 lutego 2013

Kraina Oz

"Czarnoksiężnik z Krainy Oz"
L.Frank Baum
Robert Ingpen
Buchmann, 2011

"Dobra opowieść powinna być pięknie zapakowana, tak by dziecko mogło odkrywać ją stopniowo, kawałek po kawałku" -Robert Ingpen.

Sami zobaczcie!






Ingpen w wielu wywiadach podkreśla, ze absolutnie nie czuje się artystą, a jego praca to przede wszystkim dyscyplina i najnormalniejsza rzecz na świecie. Wstaje rano i pracuje do 18, rysuje, tworzy. Narysowanie serii obrazków do książki zabiera mu zwykle kilka miesięcy, jest przy tym bardzo uporządkowany i spokojny. I rzeczywiście w jego rysunkach odbija się spokój i harmonia, są wyważone, przemyślane i magnetyczne. To właśnie dla nich postarałam się o ten egzemplarz by jeszcze raz z Dorotką przezwyciężyć wszystkie przeciwności, by jeszcze raz uwierzyć, że praca i działanie zespołowe przynosi efekty,a każdy z nas jest zdolny do przezwyciężenia własnych słabości. Niesamowitym jest, jak bardzo ludzkie są postacie drwala, lwa i stracha. Każdy z nich poszukuje brakującej części siebie, której odnalezienie ma doprowadzić do osiągnięcia szczęścia. Lew pragnie odwagi, drwal serca, a strach rozumu. Najciekawsze, że książka nie rozstrzyga, czy udaje im się je zdobyć, czy tylko ulegają sprytnej iluzji stworzonej przez wielkiego Oza.  Mimo to zyskują pewność siebie i osiągają rzeczy, o których nawet im się nie śniło. To świadome niedopowiedzenie autora sprawia, że książka zyskuje ponadczasowy przekaz, który wynosi ją ponad ramy zwykłej baśniowej opowieści. Zachęcam poczytajcie swoim dzieciom na pewno zaciekawi je ta historia.























czwartek, 7 lutego 2013

Warszawa

Tytuł: Jestem miasto. Warszawa
Ilustracje: Marianna Oklejak
Kategoria: dla dzieci od lat 3
Wydawnictwo: Czuły Barbarzyńca
Rok wydania: 2012
 
 To jest mega książka i mega z nią przygoda ! Nie tylko dla Was ale przede wszystkim dla Waszych dzieci !
Polecam i przytaczam z braku czasu za Polską Ilustracją dla dzieci :
 
"6 grudnia 2012 r. w Sali Konferencyjnej Biblioteki Głównej ogłoszono wyniki konkursu Książka Roku 2012. Tegorocznymi laureatami nagród literackich zostali Michał Rusinek i jego  Wierszyki domowe  oraz Olga Sawicka i Dana  Łukasińska, piszące pod pseudonimem Marcel A. Marcel, za powieść dla młodzieży Oro. 
Główne nagrody graficzne otrzymały Marta Ignerska za ilustracje i projekt graficzny książki Wszystko gra z tekstem Anny Czerwińskiej-Rydel oraz Marianna Oklejak za ilustracje do książki Jestem miasto. Warszawa z tekstem Aleksandry Szkody.

Nagrodę za upowszechnianie czytelnictwa otrzymała Ewa Gruda, kierowniczka Muzeum Książki Dziecięcej Warszawie. 

Medale za całokształt twórczości otrzymały Liliana Bardijewska i Krystyna Lipka -Sztarbałło.
 
 
Jestem miasto. Warszawa to książka obrazkowa o stolicy, gdzie na kolejnych rozkładówkach wędrujemy po Warszawie przez wieki. Od legendarnych czasów, kiedy na miejscu Pałacu Kultury rosła wielka puszcza, poprzez rzeczpospolitą szlachecką, po stan wojenny do dnia dzisiejszego. Książka opowiada o Warszawie. Na jej kartach ukryte są tajemnice, które poznamy przy uważnej lekturze. Poruszając się wśród zakamarków, tajnych ścieżek. Podążając szlakami ulic, budynków i placów spostrzegawcze oko odnajdzie fascynujące historie, niezwykłych bohaterów, zapomniane czasy Warszawy >> Odkryj tysiące tysięcy jej dni. Odgadnij jej przyszłość!"
 
 

niedziela, 28 października 2012

Wiola i Lolek

"Lalka Lolka"
Katarzyna Bogucka
Ładne Halo, 2012


Temat w sam raz na mojego bloga - chłopczyk z lalką zawsze wywoła emocje, zwłaszcza tutaj w kraju nad Wisłą gdzie ludzie bardzo lubią się dziwić. "Lalka Lolka" tytułem i tematyką nawiązuje do kontrowersyjnej i uznanej "Lalki Williama" Charlotte Zolotow. Moim zdaniem to bardzo dobrze, jest nadzieja, że w polskiej literaturze dla dzieci pojawi się miejsce dla takich tematów jak tolerancja i akceptacja. Wydawnictwo Ładne Halo nie próżnuje może zaskoczy nas nie raz. Powróćmy zatem do treści
"To lekko skandalizująca, mocno żartobliwa historia kilkuletniego chłopca, który w zbiorze swoich ulubionych zabawek ma lalkę o imieniu Wiola. Jak się okazuje, nie przynosi mu to żadnej szkody: Lolek jest chłopcem rozważnym, wrażliwym i zdolnym. Afera zaczyna się dopiero wtedy, kiedy bohaterowie – Lolek i jego lalka – wyruszają wspólnie do przedszkola. Czy świat dorosłych i dzieci jest przygotowany na przyjęcie tej pary? Dowiecie się z pierwszej stuprocentowo autorskiej książki Katarzyny Boguckiej – znanej już szeroko doborowej ilustratorki. Autorka, zachwycająca zwykle ilustracjami, tym razem zaskakuje także rymowaną zabawnie opowieścią. „Lala Lolka” nie tylko uczy tolerancji, ale też inspiruje do swobodnej zabawy – na końcu książki czeka na dzieci papierowa niespodzianka."
Zachęcam Was do lektury!

środa, 4 lipca 2012

Drzewo kawek

"Dziewczynka i drzewo kawek"
Riitta Jalonen
Kristiina Louhi
Iwona Kosmowska
Tatarak, 2009




Staram się polecać Wam książki, które są moim zdaniem naprawdę wyjątkowe pod względem zawartości treściowej jak i edytorskiej. Do tego grona należy bez wyjątku "Dziewczynka i drzewo kawek", książka nie bez przyczyny została nagrodzona literacką nagrodą "Finlandia Junior", zawiera ona bowiem przekaz uniwersalny dla każdego małego i dorosłego czytelnika, dla każdego człowieka. Porusza często podejmowany przeze mnie na blogu temat śmierci, odejścia najbliższej osoby i sytuację dziecka, które staje w obliczu nieodwracalnej straty. Problem dziecięcych emocji w zderzeniu z trudnymi egzystencjalnymi wydarzeniami, które są nie do uniknięcia interesuje mnie najbardziej. Jak wcześniej i teraz podkreślam, że dla mnie największą wartością literatury dla dzieci jest jej wartość terapeutyczna. Pomoc jaką niesie dobrze napisana i skierowana na konkretny problem książka jest nie do przecenienia. Razem z bohaterem dziecko pokonuje drogę i łatwiej jest mu przejść do następnego etapu w życiu po traumatycznym zdarzeniu. Nie  jest osamotnione. W naszym świecie tematy smutku, samotności dziecka nie są czyś wyjątkowym, dotykają zarówno małych i dużych. W "Dziewczynce i drzewie kawek" odnajdziecie niezwykłą prawdę - smutek jest wielki ale wspomnienia pozwalają żyć dalej, za ich pomocą można iść na przód. Kochani koniecznie musicie to odkryć!

"Jest jesień. Mała dziewczynka ma wyruszyć w podróż do nowego miejsca, gdzie niebawem zamieszka. Czeka pod dworcem, aż mama kupi bilety na pociąg. Obserwuje kawki kołyszące się na niebie, dotyka drzewa, które zostawia jej mokry ślad na ręku. Pojawiają się pytania i refleksje na temat przyrody i śmierci: Czy drzewa czują? Jak długo żyje kawka? Co się stanie, jeśli kawka umrze w locie? Mimochodem wracają wspomnienia o zmarłym tacie…
Dziewczynka jest główną i jedyną narratorką w książce. To bardzo wrażliwy narrator, który odsłania przed nami swój intymny świat myśli. Kiedy dziewczynka mówi o tęsknocie, która wypełnia ją całą do bólu, sami czujemy wzruszenie podchodzące do gardła. Ale nie jest tak, że nasza bohaterka rozkleja się co chwilę. Tak robimy raczej my, dorośli. Dziewczynka relacjonuje w pewnym momencie: "Powiedziałam w szkole, że mój tata umarł. Zgłosiłam się po prostu i powiedziałam. Tiina, Kaisa i Saara przyszły zapytać, jak to jest, kiedy tata umrze. Powiedziałam, że jest smutno i już więcej nie pytały. Chociaż czasami wydaje mi się, że tata wcale nie umarł". Dziewczynka przypomina sobie, jak ojciec dobrze sterował łodzią, ale też, że śmiesznie śpiewał. Czasem planuje, że pojeździ z tatą na rowerze… "Tak jakbym zapominała…". Ale gdy uświadomi sobie, że taty już nie ma, pojawiają się refleksje: Czy tata będąc w niebie czuje to samo co żyjący ludzie? Czy tata mnie widzi?
Riitta Jalonen napisała książkę prostym językiem, z perspektywy dziecka. Ale jest to też opowieść bardzo poetycka i głęboka w odbiorze. Wszak sami filozofowie mówią, że dziecięce pytania, wątpliwości, refleksje budują świat na nowo, pozwalają zastanowić się i nad małymi, i tymi ważnymi sprawami. Ze względu na tematykę "Dziewczynka i drzewo kawek" dołącza do kanonu książek traktujących o tzw. trudnych tematach. Jednak śmiem twierdzić, że jest to pozycja wyjątkowa. To piękna i ważna lektura także dla nas, dorosłych."
Ewa Skibińska, Ryms, 2009

Powrót

 Najwyższy czas wracać. Pięć lat przerwy wystarczy. Mateusz też ma pięć lat, wszystko idzie ku dobremu, wszystko się wyprostowało.