środa, 9 grudnia 2015

Akurat na Boże Narodzenie :)

W noc wigilijną
Clement C. Moore
Douglas Gorsline 
Marek Obarski
Rebis, Poznań, 1999







 Ciekawostka, na Boże Narodzenie. XIX - wieczny wierszyk autorstwa Clementa C. Moora pt. "W noc wigilijną"z ilustracjami Douglasa Gorslina przenosi nas szybciutko w świąteczny klimat. W noc wigilijną do pewnej fajnej rodzinki przychodzi Mikołaj. Słyszy go i obserwuje jedynie tata, który jest jednocześnie narratorem wiersza. Sposób budowania napięcia, kiedy Mikołaj dostaje się do domu, by powkładać prezenty w przygotowane skarpety i poupychać je we wszystkie możliwe kąty jest świetny. 
Ogromnym atutem tej książeczki są ilustracje, dopracowane, szczegółowe i klimatyczne.
A tak o autorze i historii tego wierszyka pisze wikipedia : "Jak głosi anegdota[3] Noc wigilijna została napisana przez Moore'a pewnego śnieżnego zimowego dnia, kiedy udawał się saniami na zakupy. Inspiracją dla postaci Mikołaja, poza historycznym świętym, był miejscowy duński majsterkowicz. Poeta wymyślił wiele atrybutów, które od tej pory są kojarzone ze Świętym Mikołajem. Inne elementy, jak na przykład imiona reniferów, zapożyczył. Jeden z przyjaciół poety przesłał utwór do gazety "Troy Sentinel" w stanie Nowy York, gdzie został opublikowany pierwszy raz 23 grudnia 1823 roku[2]. Był drukowany anonimowo aż do 1837 roku, kiedy po raz pierwszy podpisano go nazwiskiem Moore’a. Zanim sam poeta potwierdził autorstwo, publikując wiersz w swoim tomiku poezji w 1844 roku, uznał je już pierwszy wydawca i co najmniej siedmiu innych[4][5]. Moore cieszył się reputacją profesora erudyty i nie chciał być kojarzony z wierszykiem, który napisał dla swoich dzieci[4]. Dopiero pod ich naciskiem dołączył utwór do antologii."

czwartek, 3 grudnia 2015

Szczęsliwe życie wg. Duni

 " Moje szczęśliwe życie "
Rose Lagercrantz
Eva Eriksson
Zakamarki, 2014





Dzisiaj przedstawiam Wam świetną książeczkę pt. "Moje szczęśliwe życie". Jest to dobra pozycja dla pierwszoklasistów i przyszłych adeptów szkolnego życia. Po pierwsze, każde dziecko, które potrafi już trochę samodzielnie czytać, może spróbować samo zabrać się do lektury. Ułatwiają to duże litery, prosty język opowiadania, przejrzysty układ stron i ujmujące rysunki Evy Eriksson. Forma książki jest bardzo poręczna i pasuje do dziecięcej rączki. 
Po drugie Rose Lagercrantz stworzyła świetną postać. Oto mamy pierwszoklasistkę Dunię i razem z nią przeżywamy perypetie szkolnego życia, wszystkie radości i smutki. Dziewczynka jest niesamowita, potrafi zawsze znaleźć jakiś powód do radości, kiedy jest smutna, myśli o chwilach, w których była szczęśliwa. Są to małe, codzienne uciechy np. kiedy po raz pierwszy zrobiła trzy ruchy żabką, nie tonąc lub kiedy dostała żabę od kuzyna. Cieszy się z przyjaźni z Fridą, a kiedy przyjaciółka wyjedzie i Dunie jest bardzo smutno, czerpie radość ze swoich morskich świnek Śnieżynki i Płatka. Trochę mi ta Dunia przypomina pewną Polyannę i jej grę  w zadowolenie z zupełnie innej książki :) Przekaz obu jest zresztą całkiem podobny. Mimo, że w życiu zdarzają się trudne momenty, warto pamiętać te, w których byliśmy szczęśliwi.
Zapraszamy po lekturę na Przystanek.
Polecam również "Moje serce skacze z radości" i Kiedy ostatnio byłam szczęśliwa" tego samego duetu Rose&Eva.







piątek, 27 listopada 2015

Ilustracje wg. Khoa Le

Khoa Le
Tadeusz Woźniak
" Szymek brudas"
" Potarganiec"
"Beksa" 
"Księżniczka z Chmur"
"Miodunka"
Szymek brudas"
Olesiejuk, 2015



Brakuje takich pięknie zilustrowanych książek dla dzieci jak te, o których dzisiaj Wam opowiem. Khoa Le wietnamska autorka bajek i ilustracji, stworzyła cudowną, licząca sześć książek serię. Każda z pozycji, opowiada o jakiejś dziecięcej przypadłości, złym nawyku lub zjawisku atmosferycznym. 




Książki są w kształcie, zbliżonym do kwadratu. Posiadają trójwymiarowe okładki, a w środku przepiękne, nasycone kolorem ilustracje. Historie zawierają niewiele tekstu. Tutaj dane zagadnienie dopełnia rysunek, a poruszane problemy, są nie byle jakie. Weźmy np. takiego "Potargańca", chłopca, który za żadne skarby nie chciał się czesać. Uciekał i chował się przed szczotką, nawet w szkole krył się w półce. Koniec końców na jego głowie pojawiło się gniazdo, a potem wyrosło drzewo. Zdradzę tajemnicę, że wybawieniem okazała się mama. "Szymek brudas" nie chciał się myć i uwielbiał błoto. Po jakimś czasie zaczął śmierdzieć i lepić się. Pokochały go bakterie. Urosły do takich rozmiarów, że zaczęły go gonić. Jak to się skończyło ? Zapraszam po lekturę na Przystanek.


W serii znalazły się również : "Księżniczka z Chmur", czyli historia powstania deszczu, "Słońce i Księżyc" rzecz o tym co jest bardziej potrzebne światu, "Beksa" czyli wiadomo i "Miodunka" o potrzebie noszenia nakrycia głowy w upalne dni. Wszystkie te historie łączy lapidarny tekst  i wymowna ilustracja. Poszczególne historyjki są baśniowe, skonstruowane tak aby maluchy mogły, odebrać je jako przestrogę i ostrzeżenie, że tak nie wolno postępować. 
Puszczam Wam zdjęcia dwóch pozycji, bo reszta jak widzę już została wypożyczona.

wtorek, 24 listopada 2015

Dziecięce postrzeganie świata

" Dołek jest do kopania.
Książka pierwszych definicji"
Ruth Krauss
Maurice Sendak
Katarzyna Domańska
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2014



Ta książeczka jest wyjątkowa i nie mogła umknąć mojej uwadze. "Dołek jest do kopania" to świetna sprawa, która powstała przy współpracy z dziećmi. Stanowi ona zbiór definicji o otaczającym nas świecie, przedmiotach, uczuciach czy częściach ciała. Przez fakt, że dzieci udzielają tu odpowiedzi na zagadnienia typu czym jest nos, nauczyciel, świat czy zegar, książka jest odkrywcza, zabawna i trafia w samo sedno. Bo czy dorosły wpadnie na to, że kolana są po to, żeby okruszki nie spadały na podłogę, a dołek jest do sadzenia kwiatka. Buzia natomiast jest po to, żeby ją mieć z przodu głowy. Rozbrajające ! Taką szczerość i podejście mają tylko dzieci.
Moim szkrabom podobało się bardzo. Niektóre stwierdzenia wprawiały je w zaskoczenie, inne sprawiały śmiech ale zaskakującą większość przyjmowały za pewnik.
Dodam na zakończenie, że "Dołek... jest repliką książki wydanej w 1952 roku, a Ruth Krauss przez 92 lata swego życia stworzyła ponad 30 pozycji dla młodych czytelników, niektóre jak np. ta we współpracy z wyjątkowym Mauricem Sendakiem. Zwróćcie uwagę na jego znakomite rysunki sytuacyjne, dopełniające się gładko z tekstem.
Zapraszam na Przystanek po tą i inne ciekawe pozycje !!!

środa, 18 listopada 2015

Powrót

 "Prezent dla Cebulki"
   Frida Nilsson
  Maria Nilsson Thore
  Agnieszka Stróżyk
  Zakamarki, 2014



Wraca mój blog, po prawie roku przerwy, bo i ja wracam na Przystanek, a więc pisanie Wam, co na PK odnośnie książki dziecięcej się dzieje, znowu ma sens !!! 
Hura, to jedno z moich ulubionych zajęć, polecanie Wam ciekawych i wartościowych pozycji dla najmłodszych i informowanie Was, co ciekawego w naszej bibliotece się dzieje. I w ogóle, co na rynku wydawniczym, związanym z książką dziecięcą słychać.
Jako, że święta coraz bliżej postanowiłam, podsunąć Wam trochę ciekawostek od nas na ten temat. Mamy zatem dla Was i Waszych pociech, książki związane z Bożym Narodzeniem np. "Narodziło nam się dziecię, nowe inscenizacje na Adwent i Boże Narodzenie ", " Dzieci świętują Adwent Boże Narodzenie ", "Bożonarodzeniowe ozdoby z papieru ", "Kolędy i tradycje bożonarodzeniowe" i inne, zapytajcie bibliotekarza jak do nas zawitacie. 
Moim hitem na tegoroczne święta jest " Prezent dla Cebulki " Fridy Nilsson z ilustracjami Marii Nilsson Thore wydany przez Zakamarki. Zaletą tej książki jest to, że jest rozpisana na 25 rozdziałów. Możemy zatem rozpocząć czytanie na początku grudnia, a skończyć w dzień Bożego Narodzenia. Jak dokupimy do tego swemu dziecku w pakiecie kalendarz adwentowy, to oczekiwanie na świąteczną gwiazdkę, minie w miłej i ciekawej atmosferze. 
"Cebulka " przeznaczona jest dla dzieci w wieku 6+ i opowiada historię chłopca Stiga, którego mama w dzieciństwie nazwała Cebulką i tak już zostało. Zbliża się Boże Narodzenie, Cebulka marzy o rowerze i tacie. Chce go odnaleźć na święta. Jego mama nie jest zachwycona tym pomysłem więc chłopczyk, bierze sprawy w swoje ręce i wyrusza do Sztokholmu. Co z tego wyniknie zobaczycie sami. Książka jest świetnie napisana, pięknie zilustrowana i jako całość bardzo dobrze wydana. Pobudza do rozmowy, wzrusza, bo opowiada o ludzkich marzeniach i tęsknotach.

piątek, 21 listopada 2014

Skąd, kto , jak ?

"Trzy pytania "
Jon J. Muth
Wydawnictwo Sonia Druga, Katowice, 2006





Tym razem muszę zacząć cytatem, bo w tym przypadku inaczej się nie da.
"- Pamiętaj więc, że jest tylko jedna najważniejsza chwila i że to jest zawsze teraz. Najważniejszą osobą jest ta, z którą właśnie jesteś. A najważniejsze zadanie to czynić dobro temu, kto stoi obok ciebie. To są właśnie, mój drogi chłopcze, odpowiedzi na pytanie, co jest najważniejsze na świecie.
- Dlatego właśnie tu jesteśmy. "
                                                  Żółw Lew


Autor tej książki zafascynowany jest twórczością Lwa Tołstoja i zenem. " Trzy pytania " powstały na bazie tych dwóch źródeł. Muth postanowił przybliżyć je dzieciom w postaci tej właśnie pozycji, którą również zilustrował. Nawiązuje ona do opowiadania Tołstoja pod tym samym tytułem i do książki mistrza zen T. N. Hanha, gdzie jest wzmianka właśnie o " Trzech pytaniach ". 
Główny bohater, chłopiec o imieniu Mikołaj to alter ego syna pisarza,( również pozował do ilustracji tej książki) chce być dobrym człowiekiem ale często nie wie jak to osiągnąć. Pomagają mu przyjaciele zwierzęta, które noszą imiona rosyjskich pisarzy i osób najbliższych Tołstojowi.
Polecam, przejmująca, mądra opowieść i świetne, klimatyczne ilustracje.


poniedziałek, 10 listopada 2014

Chmurka

" Syberyjskie przygody Chmurki "
Dorota Combrzyńska - Nogala
Maciej Szymanowicz
Literatura, 2014



Tak sobie myślę, że książki dla dzieci z serii " Wojny dorosłych - historie dzieci " http://www.wyd-literatura.com.pl/atrybuty/wojny-doroslych-historie-dzieci.html, wydanych częściowo w koedycji z Muzeum Powstania Warszawskiego są dla mnie bardzo ciekawe,  a nie koniecznie dla mojego już prawie 8 - latka, bo dla takiego mniej więcej wieku są skierowane. " Tato szczęściarz " Joanny Papuzińskiej bardzo go np. zainteresował ale i przejął, może trochę obciążył, bardzo zaciekawiły go kanały. Myślę, że idea serii jest jak najbardziej zasadna, przybliżyć dzieciom żyjącym obecnie, historię ich rówieśników, którzy żyli 70 lat temu. Zdaję sobie sprawę, że dziecko inaczej niż dorosły postrzega świat i tak jest w przedstawionych w cyklu wydarzeniach, zapodanych z punktu widzenia małego człowieka. Ja, dorosła o tym wiem, ale mój wywołany już 8 - latek nie. Pewnie inaczej byłby gdyby sam tego doświadczył, mógłby stać się narratorem podobnej książeczki. Ale on czyta o tym z zupełnie innej perspektywy, jest czytelnikiem i inaczej tą beletrystyczną rzeczywistość postrzega. Dla niego jest to opowieść drugiego dziecka, wiarygodna i wcale nie wesoła. Jest to opowieść dla mnie, która ma dystans i wiedzę do przedstawionych w cyklu wydarzeń.
Wracam niepłynnie do Chmurki, ona nie wie, że została wysiedlona na  Syberię, mój 8 - latek jest zaniepokojony. Dziewczynka świetnie się odnajduje w tej sytuacji, a on nie rozumie jakim sposobem. Inaczej jest czytać, inaczej jest przeżyć dziecku takie doświadczenia. Co łatwiej ? Zapraszam do serii, oceńcie sami. Ja osobiście jestem zachwycona, moje dzieci te młodsze bardzo zaciekawione, a reszta zaniepokojono - przejęta. W naszej rodzinie temat II wojny światowej jest żywy, w Powstaniu walczyli nasi Dziadkowie, jesteśmy z dziećmi na Powązkach  w godz. W, uczymy je naszej historii, ale mam dylemat czy losy dzieci z wojen dorosłych nie są dla nich zbyt przejmujące. Może się mylę, ale jakoś tak czuję. Zapoznajcie się z serią i wyróbcie sobie własne zdanie. Powtórzę dla mnie osobiście świetny zamysł ale czy odniesie zamierzony efekt, może tak, bo mój 8 - latek choć bardzo przeżył tą historię co raz się o Chmurkę dopytuje :)

Powrót

 Najwyższy czas wracać. Pięć lat przerwy wystarczy. Mateusz też ma pięć lat, wszystko idzie ku dobremu, wszystko się wyprostowało.