wtorek, 24 listopada 2015

Dziecięce postrzeganie świata

" Dołek jest do kopania.
Książka pierwszych definicji"
Ruth Krauss
Maurice Sendak
Katarzyna Domańska
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2014



Ta książeczka jest wyjątkowa i nie mogła umknąć mojej uwadze. "Dołek jest do kopania" to świetna sprawa, która powstała przy współpracy z dziećmi. Stanowi ona zbiór definicji o otaczającym nas świecie, przedmiotach, uczuciach czy częściach ciała. Przez fakt, że dzieci udzielają tu odpowiedzi na zagadnienia typu czym jest nos, nauczyciel, świat czy zegar, książka jest odkrywcza, zabawna i trafia w samo sedno. Bo czy dorosły wpadnie na to, że kolana są po to, żeby okruszki nie spadały na podłogę, a dołek jest do sadzenia kwiatka. Buzia natomiast jest po to, żeby ją mieć z przodu głowy. Rozbrajające ! Taką szczerość i podejście mają tylko dzieci.
Moim szkrabom podobało się bardzo. Niektóre stwierdzenia wprawiały je w zaskoczenie, inne sprawiały śmiech ale zaskakującą większość przyjmowały za pewnik.
Dodam na zakończenie, że "Dołek... jest repliką książki wydanej w 1952 roku, a Ruth Krauss przez 92 lata swego życia stworzyła ponad 30 pozycji dla młodych czytelników, niektóre jak np. ta we współpracy z wyjątkowym Mauricem Sendakiem. Zwróćcie uwagę na jego znakomite rysunki sytuacyjne, dopełniające się gładko z tekstem.
Zapraszam na Przystanek po tą i inne ciekawe pozycje !!!

środa, 18 listopada 2015

Powrót

 "Prezent dla Cebulki"
   Frida Nilsson
  Maria Nilsson Thore
  Agnieszka Stróżyk
  Zakamarki, 2014



Wraca mój blog, po prawie roku przerwy, bo i ja wracam na Przystanek, a więc pisanie Wam, co na PK odnośnie książki dziecięcej się dzieje, znowu ma sens !!! 
Hura, to jedno z moich ulubionych zajęć, polecanie Wam ciekawych i wartościowych pozycji dla najmłodszych i informowanie Was, co ciekawego w naszej bibliotece się dzieje. I w ogóle, co na rynku wydawniczym, związanym z książką dziecięcą słychać.
Jako, że święta coraz bliżej postanowiłam, podsunąć Wam trochę ciekawostek od nas na ten temat. Mamy zatem dla Was i Waszych pociech, książki związane z Bożym Narodzeniem np. "Narodziło nam się dziecię, nowe inscenizacje na Adwent i Boże Narodzenie ", " Dzieci świętują Adwent Boże Narodzenie ", "Bożonarodzeniowe ozdoby z papieru ", "Kolędy i tradycje bożonarodzeniowe" i inne, zapytajcie bibliotekarza jak do nas zawitacie. 
Moim hitem na tegoroczne święta jest " Prezent dla Cebulki " Fridy Nilsson z ilustracjami Marii Nilsson Thore wydany przez Zakamarki. Zaletą tej książki jest to, że jest rozpisana na 25 rozdziałów. Możemy zatem rozpocząć czytanie na początku grudnia, a skończyć w dzień Bożego Narodzenia. Jak dokupimy do tego swemu dziecku w pakiecie kalendarz adwentowy, to oczekiwanie na świąteczną gwiazdkę, minie w miłej i ciekawej atmosferze. 
"Cebulka " przeznaczona jest dla dzieci w wieku 6+ i opowiada historię chłopca Stiga, którego mama w dzieciństwie nazwała Cebulką i tak już zostało. Zbliża się Boże Narodzenie, Cebulka marzy o rowerze i tacie. Chce go odnaleźć na święta. Jego mama nie jest zachwycona tym pomysłem więc chłopczyk, bierze sprawy w swoje ręce i wyrusza do Sztokholmu. Co z tego wyniknie zobaczycie sami. Książka jest świetnie napisana, pięknie zilustrowana i jako całość bardzo dobrze wydana. Pobudza do rozmowy, wzrusza, bo opowiada o ludzkich marzeniach i tęsknotach.

piątek, 21 listopada 2014

Skąd, kto , jak ?

"Trzy pytania "
Jon J. Muth
Wydawnictwo Sonia Druga, Katowice, 2006





Tym razem muszę zacząć cytatem, bo w tym przypadku inaczej się nie da.
"- Pamiętaj więc, że jest tylko jedna najważniejsza chwila i że to jest zawsze teraz. Najważniejszą osobą jest ta, z którą właśnie jesteś. A najważniejsze zadanie to czynić dobro temu, kto stoi obok ciebie. To są właśnie, mój drogi chłopcze, odpowiedzi na pytanie, co jest najważniejsze na świecie.
- Dlatego właśnie tu jesteśmy. "
                                                  Żółw Lew


Autor tej książki zafascynowany jest twórczością Lwa Tołstoja i zenem. " Trzy pytania " powstały na bazie tych dwóch źródeł. Muth postanowił przybliżyć je dzieciom w postaci tej właśnie pozycji, którą również zilustrował. Nawiązuje ona do opowiadania Tołstoja pod tym samym tytułem i do książki mistrza zen T. N. Hanha, gdzie jest wzmianka właśnie o " Trzech pytaniach ". 
Główny bohater, chłopiec o imieniu Mikołaj to alter ego syna pisarza,( również pozował do ilustracji tej książki) chce być dobrym człowiekiem ale często nie wie jak to osiągnąć. Pomagają mu przyjaciele zwierzęta, które noszą imiona rosyjskich pisarzy i osób najbliższych Tołstojowi.
Polecam, przejmująca, mądra opowieść i świetne, klimatyczne ilustracje.


poniedziałek, 10 listopada 2014

Chmurka

" Syberyjskie przygody Chmurki "
Dorota Combrzyńska - Nogala
Maciej Szymanowicz
Literatura, 2014



Tak sobie myślę, że książki dla dzieci z serii " Wojny dorosłych - historie dzieci " http://www.wyd-literatura.com.pl/atrybuty/wojny-doroslych-historie-dzieci.html, wydanych częściowo w koedycji z Muzeum Powstania Warszawskiego są dla mnie bardzo ciekawe,  a nie koniecznie dla mojego już prawie 8 - latka, bo dla takiego mniej więcej wieku są skierowane. " Tato szczęściarz " Joanny Papuzińskiej bardzo go np. zainteresował ale i przejął, może trochę obciążył, bardzo zaciekawiły go kanały. Myślę, że idea serii jest jak najbardziej zasadna, przybliżyć dzieciom żyjącym obecnie, historię ich rówieśników, którzy żyli 70 lat temu. Zdaję sobie sprawę, że dziecko inaczej niż dorosły postrzega świat i tak jest w przedstawionych w cyklu wydarzeniach, zapodanych z punktu widzenia małego człowieka. Ja, dorosła o tym wiem, ale mój wywołany już 8 - latek nie. Pewnie inaczej byłby gdyby sam tego doświadczył, mógłby stać się narratorem podobnej książeczki. Ale on czyta o tym z zupełnie innej perspektywy, jest czytelnikiem i inaczej tą beletrystyczną rzeczywistość postrzega. Dla niego jest to opowieść drugiego dziecka, wiarygodna i wcale nie wesoła. Jest to opowieść dla mnie, która ma dystans i wiedzę do przedstawionych w cyklu wydarzeń.
Wracam niepłynnie do Chmurki, ona nie wie, że została wysiedlona na  Syberię, mój 8 - latek jest zaniepokojony. Dziewczynka świetnie się odnajduje w tej sytuacji, a on nie rozumie jakim sposobem. Inaczej jest czytać, inaczej jest przeżyć dziecku takie doświadczenia. Co łatwiej ? Zapraszam do serii, oceńcie sami. Ja osobiście jestem zachwycona, moje dzieci te młodsze bardzo zaciekawione, a reszta zaniepokojono - przejęta. W naszej rodzinie temat II wojny światowej jest żywy, w Powstaniu walczyli nasi Dziadkowie, jesteśmy z dziećmi na Powązkach  w godz. W, uczymy je naszej historii, ale mam dylemat czy losy dzieci z wojen dorosłych nie są dla nich zbyt przejmujące. Może się mylę, ale jakoś tak czuję. Zapoznajcie się z serią i wyróbcie sobie własne zdanie. Powtórzę dla mnie osobiście świetny zamysł ale czy odniesie zamierzony efekt, może tak, bo mój 8 - latek choć bardzo przeżył tą historię co raz się o Chmurkę dopytuje :)

poniedziałek, 22 września 2014

Łauma

"Łauma "
Karol "KRL" Kalinowski
Kultura Gniewu
Warszawa, 2009



Chcecie wiedzieć kim jest Łauma ? Proszę bardzo, zdradzę Wam tę tajemnice już na początku. Otóż, Łauma w tradycji Bałtów to paskudna wiedźma, która poluje na dzieci. A gdzie ją można spotkać ? Już odpowiadam, grasuje po Łajomach, małej wsi na Suwalszczyźnie. 
A skąd o tym wiem ? A z komiksu, do którego przeczytania Was zachęcam.


Bohaterką "Łaumy" jest kilkuletnia dziewczynka, Dorotka. Przypomina mi trochę Małą Mi z kultowych "Muminków" lub nieco złośliwą i ponurą postać typu Emily the Strange. Ma mamę bibliotekarkę (już ją bardzo lubię) i tatę rysownika. Z dużego miasta przyjeżdżają na prowincję i tam wśród śniegu przeżywają niezwykłe przygody. Akcja toczy się na Suwalszczyźnie, poznamy więc lokalną mitologię, miejscowych bogów, ognistego Perkuna i władcę jezior Zeltisa.
A co wspólnego ma Dorotka z Łaumą ? Tego Wam już nie zdradzę, musicie sami to obczaić.


Co do narracji jest to dziecięce postrzeganie rzeczywistości ale dojrzale dowcipne i ironiczne. Autor urodzony w Suwałkach i znający miejscowy folklor, wplata w historię wątki autobiograficzne i współczesne.
Całość utrzymana w tonacji czarno - białej, powoduje, że komiks jest przejrzysty i czytelny, a w  zimowych krajobrazach można się zakopać.

wtorek, 16 września 2014

Mamo, a jak smakuje wiatr ?

Wielkie pytania małych ludzi
Wojciech Mikołuszko
Joanna Rzezak
Agora, 2014




Mieć w domu dwie rezolutne 4 - latki, jest mega ciekawie. Bywa śmiesznie, bywa poważnie, nudzić się nie można, ale trzeba wiedzieć co powiedzieć i jak, by ciekawość bystrych bąbli zaspokoić. Pomysłów i inwencji im nie brakuje, a że działają w tandemie napędzają się wzajemnie. Podam przykład, jesteśmy na cmentarzu, odwiedzamy groby naszych bliskich, obie po wnikliwym oglądzie stwierdzają, że dadzą się pochować tylko na stojąco i z mamusią w pakiecie. Może zmrozić, może zadziwić ta dziecięca wyobraźnia. Nie będę tu przytaczać banalnej chęci np. wejścia do kompa, by pobyć sam na sam ze Strażakiem Samem lub - Czy można z powrotem wrócić do brzuszka ? Skupię się na tych bardziej wyrafinowanych typu - Jak smakuje wiatr ? Właśnie, moja Ślonka ostatnio postanowiła to zgłębić. I dociekamy również innych poważnych zagadnień typu : " Jeżeli żyjemy to po co umieramy ? ",
" Dlaczego muzyka wesoła jest wesoła, a smutna - smutna ? itp. I w tym nam pomaga świetna książka pt. " Wielkie pytania małych ludzi ", która absurdalnie - cudowne pytania najmłodszych traktuje z szacunkiem i odpowiada poważnie i mądrze na 51 dziecięcych pytań.
Brawo dla Joanny Rzezak za świetne i grające z tekstem ilustracje ! 
Polecam Wam rodzice ciekawych świata maluchów !

środa, 16 lipca 2014

Asia

"Asiunia"
Joanna Papuzińska
Maciej Szymanowicz
Muzeum Powstania Warszawskiego
Wydawnictwo Literatura, 2014






Ma 5 lat zaledwie i wszystko się zmienia. Obcy dom, obce meble, obcy kubeczek. Nie ma domu, znika mama. Wojna. Znakomita literatura faktu dla najmłodszych. Pomocna przy tym jak wyjaśnić dziecku czym jest wojna i cierpienie. Dla mnie lektura obowiązkowa, którą zapodam mojemu 7 - latkowi. Dodam, że "Tato Szczęściarz"http://naprzystanku.blogspot.com/2014/01/joanna-papuzinska-maciej-szymanowicz.html tej samej autorki i świetnego ilustratora Macieja Szymanowicza też bardzo mu się podobał, wywołał masę pytań, zainteresowania i dziecięco przybliżył temat wojny, bo nikt jak Pani Profesor nie potrafi w tym temacie pisać lepiej.





Powrót

 Najwyższy czas wracać. Pięć lat przerwy wystarczy. Mateusz też ma pięć lat, wszystko idzie ku dobremu, wszystko się wyprostowało.