Pija Lindenbaum
"Filip i mama, która zapomniała"
Zakamarki, 2010
Dziecięca literatura skandynawska, której jestem wielką fanką często podejmuje tematy kontrowersyjne i trudne.
Należy do nich niewątpliwie problem macierzyństwa. Czy wiecie, że ja też mogę zamienić się w smoka i ze złością walić ogonem w ziemię! Podobnych doznań po przemianie doświadcza mama Filipa, która zionie ogniem, depcze telefon i wylizuje talerze. Bo bycie mamą wcale nie jest łatwe i przyjemne. Często ze zmęczenia i nawału obowiązków zamienimy się w takie oszalałe smoczyce i zapominamy paradoksalnie jak to jest być mamą.
Odsyłam Was do lektury to zobaczycie co zrobi Filip.
Mam takie wrażenie, że na naszym rynku wydawniczym brakuje takich pozycji(są oczywiście rodzynki takie jak np. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne), które w niekonwencjonalny sposób podejmowałyby trudne tematy, z którymi borykamy się w codziennym życiu nie tylko my ale przede wszystkim nasze dzieci.
Mój blog adresowany jest głównie do wszystkich, którzy kochają książki dla dzieci. Zapraszam też do czytania mojego drugiego bloga "Parafernalie" gdzie zamieszczam swoje autorskie projekty. Bez mojej zgody nie można ich nigdzie publikować jak i innych napisanych tutaj rzeczy.
wtorek, 17 stycznia 2012
środa, 4 stycznia 2012
Smaczki
Agata Królak
"Ciastka, ciasteczka i takie tam"
Dwie Siostry,2011
To jest prawdziwy smak i smaczek dosłownie i w przenośni. Tę książkę można zajadać łychami. Autorka pisze we wstępie, że powstała ona z miłości do jedzenia i z miłości w ogóle. Nie ma chyba lepszej rekomendacji:)
Agata Królak powraca do krainy dzieciństwa do aromatów, smaków, widoku ciasta rosnącego w piekarniku, który był lepszy od oglądania dobranocki i do ludzi, bo jak pisze kuchnia to nie tylko magia ale przede wszystkim ludzie, którzy ją tworzą. Autorka jest absolwentką Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku i to się czuje, w warstwie edytorskiej jest to swoista perełka. Czcionka nawiązuje do starego maszynopisu, a całość składa się w smakowity kolaż. Marek Bieńczyk w swej recenzji pisze min."Niby książka kucharska, ale o wiele więcej i lepiej. Trzeba ją koniecznie mieć, co jakiś czas rozpalać się do 200 stopni, i opiekać ją w sobie przez parę minut - doglądając."
"Ciastka, ciasteczka i takie tam"
Dwie Siostry,2011
To jest prawdziwy smak i smaczek dosłownie i w przenośni. Tę książkę można zajadać łychami. Autorka pisze we wstępie, że powstała ona z miłości do jedzenia i z miłości w ogóle. Nie ma chyba lepszej rekomendacji:)
Agata Królak powraca do krainy dzieciństwa do aromatów, smaków, widoku ciasta rosnącego w piekarniku, który był lepszy od oglądania dobranocki i do ludzi, bo jak pisze kuchnia to nie tylko magia ale przede wszystkim ludzie, którzy ją tworzą. Autorka jest absolwentką Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku i to się czuje, w warstwie edytorskiej jest to swoista perełka. Czcionka nawiązuje do starego maszynopisu, a całość składa się w smakowity kolaż. Marek Bieńczyk w swej recenzji pisze min."Niby książka kucharska, ale o wiele więcej i lepiej. Trzeba ją koniecznie mieć, co jakiś czas rozpalać się do 200 stopni, i opiekać ją w sobie przez parę minut - doglądając."
sobota, 17 grudnia 2011
Nie, a może dla dzieci na przyszłość:)
"Nie czytasz nie idę z Tobą do łóżka"
Wiecie o co chodzi jak nie to zapraszam do zapoznania się z akcją, która ma zwiększyć potencjał czytelniczy naszych rodaków.
nie czytasz
czwartek, 1 grudnia 2011
Muszelka i Anioly
"Anielskie sprawki"
Polskie Radio
Agnieszka Przywara
Maciej Jachowski
Warszawa, 2011
Wielokrotne pisałam o tym jak ważna jest wartość terapeutyczna literatury dla dzieci. Dzisiaj wyjątkowo chcę Wam zarekomendować słuchowisko muzyczne (nie mylić z popularnymi obecnie audiobookami). Wybrałam je z prostej przyczyny, otóż treści w nim zawarte działają jak balsam na małe i duże smutne czasem serducha. Posłuchajcie zatem i uwierzcie mi na słowo, że anioły istnieją naprawdę. Przychodzą do nas w najmniej oczekiwanych momentach lub są przy nas zawsze tylko my o tym nie wiemy. Bezpośredniego doświadczenia ich obecności, doznaje chora dziewczynka o imieniu Muszelka, którą te nieziemskie istoty odwiedzały i pocieszały podczas pobytu w szpitalu.
Tę niezwykłą historię poznacie dzięki niebanalnemu słuchowisku pt. "Anielskie sprawki".
Autorką tekstu jest koleżanka po fachu - Agnieszka Przywara, a jej opowiadanie zostało wyróżnione ze względu na wartości terapeutyczne i pozytywny przekaz. Sama historia postania słuchowiska jest wyjątkowa. Otóż w 2010 roku Instytut "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" zorganizował konkurs na "Bajkę dla Tomka" (pamiętacie pewnie chłopca, który zatruł się grzybami).
Z ponad 1000 nadesłanych propozycji, wybrano bajkę Agnieszki i postanowiono uczynić z niej osobny projekt. Powstało unikatowe słuchowisko, w którym udział biorą lekarze z warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Użyczają oni swych głosów Aniołom odwiedzającym Muszelkę. Narratorem opowiadania jest aktor Maciej Jachowski, który jest również autorem piosenki "Aniołów czas" promującej słuchowisko. Całość została nagrana w Polskim Radiu, które bardzo zaangażowało się w powstanie tej płyty.
Wspaniałą rekomendacją i zachętą do wysłuchania słuchowiska są sowa samej autorki ” Dla mnie ważnym jest to, że płyta będzie służyć dzieciom...każdy kto kupi tę płytę stanie się po części aniołem..." i fakt, że całkowity dochód ze sprzedaży przekazany zostanie na Instytut "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka".
Zatem kochani macie okazję na Święta zrobić coś dobrego dla dzieci nie tylko swoich:)
Polskie Radio
Agnieszka Przywara
Maciej Jachowski
Warszawa, 2011
Wielokrotne pisałam o tym jak ważna jest wartość terapeutyczna literatury dla dzieci. Dzisiaj wyjątkowo chcę Wam zarekomendować słuchowisko muzyczne (nie mylić z popularnymi obecnie audiobookami). Wybrałam je z prostej przyczyny, otóż treści w nim zawarte działają jak balsam na małe i duże smutne czasem serducha. Posłuchajcie zatem i uwierzcie mi na słowo, że anioły istnieją naprawdę. Przychodzą do nas w najmniej oczekiwanych momentach lub są przy nas zawsze tylko my o tym nie wiemy. Bezpośredniego doświadczenia ich obecności, doznaje chora dziewczynka o imieniu Muszelka, którą te nieziemskie istoty odwiedzały i pocieszały podczas pobytu w szpitalu.
Tę niezwykłą historię poznacie dzięki niebanalnemu słuchowisku pt. "Anielskie sprawki".
Autorką tekstu jest koleżanka po fachu - Agnieszka Przywara, a jej opowiadanie zostało wyróżnione ze względu na wartości terapeutyczne i pozytywny przekaz. Sama historia postania słuchowiska jest wyjątkowa. Otóż w 2010 roku Instytut "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" zorganizował konkurs na "Bajkę dla Tomka" (pamiętacie pewnie chłopca, który zatruł się grzybami).
Z ponad 1000 nadesłanych propozycji, wybrano bajkę Agnieszki i postanowiono uczynić z niej osobny projekt. Powstało unikatowe słuchowisko, w którym udział biorą lekarze z warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Użyczają oni swych głosów Aniołom odwiedzającym Muszelkę. Narratorem opowiadania jest aktor Maciej Jachowski, który jest również autorem piosenki "Aniołów czas" promującej słuchowisko. Całość została nagrana w Polskim Radiu, które bardzo zaangażowało się w powstanie tej płyty.
Wspaniałą rekomendacją i zachętą do wysłuchania słuchowiska są sowa samej autorki ” Dla mnie ważnym jest to, że płyta będzie służyć dzieciom...każdy kto kupi tę płytę stanie się po części aniołem..." i fakt, że całkowity dochód ze sprzedaży przekazany zostanie na Instytut "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka".
Zatem kochani macie okazję na Święta zrobić coś dobrego dla dzieci nie tylko swoich:)
piątek, 25 listopada 2011
Nieśmiały:)
"Chyba jestem nieśmiały"
Cain Barbara
Pollak Monika
Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2008
Takim książkom zawsze kibicuję. Wychodzę z założenia, że literatura dla dzieci ma być nie tylko rozrywką i przyjemnością ale ma wzmacniać poczucie własnej wartości i dodawać mocy w radzeniu sobie z rzeczywistością. Barbara Cain też o tym wie i robi po prostu dobrą robotę.
Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne dla dzieci wypuściło serię "Pomagamy w wychowaniu". W jej zbiorze znajdziemy min. pozycje dla dzieci walczących z nocnymi strachami, bojących się zwierząt, wychowujących się w rodzinach zastępczych, dzieci czekających na rodzeństwo. Jednym słowem znajdziemy tu wiele cennych wskazówek, które pomogą zmierzyć się i ogarnąć świat dziecięcych lęków i kłopotów. Nam dorosłym taka literatura jest potrzebna, to taki wyszukiwacz drogi do problemu, nie chcę pisać klucz, ale pamiętajcie jak mały człowiek ma problem, jak coś go gnębi to musimy działać. Literatura terapeutyczna dla dzieci działa cuda, bo stawia dziecko w centrum problemu i pokazuje mu jak go pokonać. Warto z małym człowiekiem przejść taką drogę i wyszukiwać dla niego pozycji adekwatnych do problemu. To naprawdę działa! Abstrahując nie zapominajcie o klasycznych bajkach i czytajcie je dzieciom.
Wracając do tematu, polecana przeze mnie pozycja "Chyba jestem nieśmiały", pokazuje dziecku, że nieśmiałość nie musi działać jak szlaban zagradzający możliwość poznawania nowych przyjaciół i nie musi stanowić przeszkody w super fajnej zabawie. To co gotowi na poznanie Stasia i Wigorka ? Zapraszam!
Cain Barbara
Pollak Monika
Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2008
Takim książkom zawsze kibicuję. Wychodzę z założenia, że literatura dla dzieci ma być nie tylko rozrywką i przyjemnością ale ma wzmacniać poczucie własnej wartości i dodawać mocy w radzeniu sobie z rzeczywistością. Barbara Cain też o tym wie i robi po prostu dobrą robotę.
Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne dla dzieci wypuściło serię "Pomagamy w wychowaniu". W jej zbiorze znajdziemy min. pozycje dla dzieci walczących z nocnymi strachami, bojących się zwierząt, wychowujących się w rodzinach zastępczych, dzieci czekających na rodzeństwo. Jednym słowem znajdziemy tu wiele cennych wskazówek, które pomogą zmierzyć się i ogarnąć świat dziecięcych lęków i kłopotów. Nam dorosłym taka literatura jest potrzebna, to taki wyszukiwacz drogi do problemu, nie chcę pisać klucz, ale pamiętajcie jak mały człowiek ma problem, jak coś go gnębi to musimy działać. Literatura terapeutyczna dla dzieci działa cuda, bo stawia dziecko w centrum problemu i pokazuje mu jak go pokonać. Warto z małym człowiekiem przejść taką drogę i wyszukiwać dla niego pozycji adekwatnych do problemu. To naprawdę działa! Abstrahując nie zapominajcie o klasycznych bajkach i czytajcie je dzieciom.
Wracając do tematu, polecana przeze mnie pozycja "Chyba jestem nieśmiały", pokazuje dziecku, że nieśmiałość nie musi działać jak szlaban zagradzający możliwość poznawania nowych przyjaciół i nie musi stanowić przeszkody w super fajnej zabawie. To co gotowi na poznanie Stasia i Wigorka ? Zapraszam!
sobota, 15 października 2011
Perelka
"30 lutego"
Wanda Chotomska
Mirosław Pokora
Seria "Mistrzowie Ilustracji"
Dwie Siostry, 2011
Na takie rzeczy się czeka i o takich warto pisać, by zapodać je innym. Może tak już jest, że w przypadku klasyków nie może być mowy o sztampie. To jest prawdziwa sztuka i i literatura dla dzieci. Wydawnictwo Dwie Siostry ma nosa i nie zawodzi. Chotomska i Pokora to jest duet najwyższego poziomu, dla takich książek warto żyć i po takie należy sięgać chcąc kształtować gust literacki swoich pociech.
"Trzydziestego lutego
jeż wraz z dwiema ciotkami
otworzyli do spółki
sklep z różnymi szczotkami."
Ten cytat mówi sam za siebie, to esencja stylu Chotomskiej. Inteligenta zdolność rymowania. Sami zobaczycie, że w dniu, którego nie ma dzieją się rzeczy niemożliwe.
Wanda Chotomska
Mirosław Pokora
Seria "Mistrzowie Ilustracji"
Dwie Siostry, 2011
Na takie rzeczy się czeka i o takich warto pisać, by zapodać je innym. Może tak już jest, że w przypadku klasyków nie może być mowy o sztampie. To jest prawdziwa sztuka i i literatura dla dzieci. Wydawnictwo Dwie Siostry ma nosa i nie zawodzi. Chotomska i Pokora to jest duet najwyższego poziomu, dla takich książek warto żyć i po takie należy sięgać chcąc kształtować gust literacki swoich pociech.
"Trzydziestego lutego
jeż wraz z dwiema ciotkami
otworzyli do spółki
sklep z różnymi szczotkami."
Ten cytat mówi sam za siebie, to esencja stylu Chotomskiej. Inteligenta zdolność rymowania. Sami zobaczycie, że w dniu, którego nie ma dzieją się rzeczy niemożliwe.
piątek, 2 września 2011
B jak bubel
"Dżungla. Otwórz okienko"
Genny Haines
Book Hause, 2007
O Book Hause pisałam już wcześniej przy okazji recenzji "Wierszy" Brzechwy, wydanych przez to wydawnictwo. Dziś pora na następny tego typu rodzynek. "Dżungla" z podtytułem "Otwórz okienko", pretenduje do tego, aby na własne oczy zobaczyć czym jest wydawniczy bubel. Książeczka spełnia podwójną rolę. Zapewnia dziecku kontakt z samą formą jaką jest książka i jest jednocześnie zabawką. I bardo dobrze, bo najlepiej przez zabawę wprowadzać dziecko w świat kultury słowa pisanego. To są niestety jedyne atuty tej publikacji, czyli wiedzą co w trawie piszczy i czym zachęcić czytelnika lub potencjalnego klienta. Marketing górą! Takie czasy! Ale co tam. Zatem do dzieła. Sięgamy po naszą książeczkę.
Strona po stronie otwieramy okienka, nauczymy się paru literek i poznamy zwierzątka, zaczynające się na te literki. Wszystko niby ładnie i muzyka gra. Ale! Jak to jest zrobione, jak wykonane i zapodane. Kolory mdłe, okienka ciężko otworzyć, a zwierzątka to dopiero jest jazda, bo nie przypominają zupełnie tych, zapowiadanych przez literki. Uwierzcie to wysmakowane pokraki. Nasuwa się pytanie, skąd kasa na druk takich badziewi? Odpowiedź jest prosta: - Wyprodukowane w Chinach. Moja odpowiedź jest również prosta: - Nie za pomocą takich wydawniczych efemeryd, kształtujmy gust literacki i wrażliwość naszych pociech. Omijać z daleka. To tylko pozornie piękna rama, a gdzie obraz i treść?
Genny Haines
Book Hause, 2007
O Book Hause pisałam już wcześniej przy okazji recenzji "Wierszy" Brzechwy, wydanych przez to wydawnictwo. Dziś pora na następny tego typu rodzynek. "Dżungla" z podtytułem "Otwórz okienko", pretenduje do tego, aby na własne oczy zobaczyć czym jest wydawniczy bubel. Książeczka spełnia podwójną rolę. Zapewnia dziecku kontakt z samą formą jaką jest książka i jest jednocześnie zabawką. I bardo dobrze, bo najlepiej przez zabawę wprowadzać dziecko w świat kultury słowa pisanego. To są niestety jedyne atuty tej publikacji, czyli wiedzą co w trawie piszczy i czym zachęcić czytelnika lub potencjalnego klienta. Marketing górą! Takie czasy! Ale co tam. Zatem do dzieła. Sięgamy po naszą książeczkę.
Strona po stronie otwieramy okienka, nauczymy się paru literek i poznamy zwierzątka, zaczynające się na te literki. Wszystko niby ładnie i muzyka gra. Ale! Jak to jest zrobione, jak wykonane i zapodane. Kolory mdłe, okienka ciężko otworzyć, a zwierzątka to dopiero jest jazda, bo nie przypominają zupełnie tych, zapowiadanych przez literki. Uwierzcie to wysmakowane pokraki. Nasuwa się pytanie, skąd kasa na druk takich badziewi? Odpowiedź jest prosta: - Wyprodukowane w Chinach. Moja odpowiedź jest również prosta: - Nie za pomocą takich wydawniczych efemeryd, kształtujmy gust literacki i wrażliwość naszych pociech. Omijać z daleka. To tylko pozornie piękna rama, a gdzie obraz i treść?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Powrót
Najwyższy czas wracać. Pięć lat przerwy wystarczy. Mateusz też ma pięć lat, wszystko idzie ku dobremu, wszystko się wyprostowało.
-
Najwyższy czas wracać. Pięć lat przerwy wystarczy. Mateusz też ma pięć lat, wszystko idzie ku dobremu, wszystko się wyprostowało.
-
Cytat z O2: " Nieoddana książka w bibliotece - windykacja? Wczoraj otrzymałam listownie pismo z firmy windykacyjnej w sprawie zapłaty k...
-
Kochani! Wspominałam Wam kiedyś, że czekam na swoje bliźniaki i wybieram się na urlop macierzyński, a co za tym idzie zmieni się trochę char...






