czwartek, 3 grudnia 2009

Szydełko i druty

Uri Orlev
"Babcia robi na drutach"
Ilustracje Marta Ignerska
Wytwórnia 2008
Przedstawiam wam świetną, zrobioną na drutach książkę. To jedna z moich ulubionych, wydanych ostatnio dla naszych milusińskich. Jej atutem jest świetny tekst, rymowany, idealny dla małego czytelnika, który lubi rytm w książce.
"Babcia robi na drutach" to historia o inności, akceptacji i tolerancji. Autor w krótkiej, rymowanej formie zamknął historię babci, która szuka swojego miejsca i domu na ziemi. Staruszka jest wyjątkowa i niepowtarzalna, swój świat, dom, meble i inne sprzęty potrzebne do życia robi sama na drutach. Żeby nie być samotną robi sobie parę wnuczków. Jest fajnie, są szczęśliwi. Niestety kiedy następuje konfrontacja z tzw. normalnym światem i tzw. normalnymi ludźmi akcja naszej historii nabiera niepokojącego tempa.
"Dzieci z dziureczkami zrobione na drutach
Nie znajdą miejsca w naszych instytutach"
I to jest całe sedno i problem w jaki uderza autor. Sami przekonajcie się jaki finał i przesłanie niesie ze sobą ta książka.

poniedziałek, 30 listopada 2009

W oczekiwaniu

Nadeszła ta chwila, piszę. Zaniedbuje ostatnio swojego bloga, może przez to, że przestaje nadążać za wydarzeniami, starość - radość, phi.
Wiosenna pogoda jaką funduje nam listopad sprzyja świątecznym przygotowaniom. U nas na Przystanku już nawet piękna choinka ubrana. Dziś energiczne przedszkolaki z jednego z ochockich przedszkoli ozdobiły ją rozkosznie - kolorowymi aniołami, które posiadają nawet srebrzyste ogony. Zapraszamy do oglądania.
Listopad uraczył nas wieloma wydarzeniami z konferencją "Ochota na Życie" na czele.
Bardzo ciekawe spotkanie odbyło się w czwartek 26 listopada. Na Przystanku miała miejsce promocja książki Jerzego S. Majewskiego "Warszawa nieodbudowana. Królestwo Polskie w latach 1815-1840". Wszystkim miłośnikom historii Warszawy bardzo polecam tę pozycję.
Dziś dekorujemy świątecznie i przy okazji, pomału planujemy atrakcje na ferie zimowe.
Ale wszystko w swoim czasie, póki co czekamy na Boże Narodzenie.

poniedziałek, 9 listopada 2009

Mikołajek ma 50 lat

Nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby o Mikołajku. Ten uroczy, mały smyk skończył niedawno 50 lat, ale jak twierdzi córka autora Anne Goscinny "Mikołajek wcale nie zamierza przechodzić na wcześniejszą emeryturę".
Z okazji okrągłej rocznicy urodzin małego bohatera, nakładem Wydawnictwa Znak ukazały się "Nieznane przygody Mikołajka". Tomik ten zawiera także pierwsze opowiadanie o Mikołajku, które ukazało się 50 lat temu, 29 marca 1959 roku, w regionalnym dzienniku "Sud-Quest Dimanche". Opowiadania po śmierci ojca odnalazła pani Anna Goscinny. Ciekawe jest to, że o ich istnieniu nie wiedział nawet ilustrator książeczek Jean-Jacques Sempe.



Przy okazji mikołajkowego jubileuszu warto wspomnieć, że Polska jest jedynym krajem, który ma swoją wersję przygód Mikołajka. To opublikowana w 1986 roku, w nielegalnym wówczas wydawnictwie Rytm książka "Mikołajek w szkole PRL-u" Maryny Miklaszewskiej.
Na zakończenie dodam, ze przygody francuskiego Mikołajka i jego kolegów - Alcesta, Godfryda, Kleofasa, Euzebiusza i Ananiasza - niedługo będzie można zobaczyć w kinach. Film w Polsce pojawi się już 4 grudnia.

poniedziałek, 26 października 2009

Październik na Przystanku

Mija jeden z pierwszych jesiennych miesięcy-październik.
U nas w mediatece ostatnio o jesieni sporo, chyba głównie dzięki przedszkolakom i dzieciakom biorącym udział w zajęciach plastycznych. Nasze przedszkolaki, które odwiedzają Przystanek z racji lekcji bibliotecznych, na temat jesieni wiedzą prawie wszystko. Zdarza im się co prawda mylić owoce polskie z zagranicznymi lub kompot(pomarańczowy) z sokiem co w efekcie daje całkiem komiczne efekty
.
Jeżeli ktoś z szanownych czytelników chce zobaczyć, co można wyczarować z pięknych jesiennych liści zapraszam do części dziecięcej, możecie tam obejrzeć prace plastyczne naszych małych artystów.

poniedziałek, 19 października 2009

Typ czytelnika pt. Drugi dom

Wszechmogący czytelnik może wszystko. Może na przykład znienacka wcisnąć papierek po słonych orzeszkach pomiędzy regały. Jak mu się nie zechce ruszyć czterech liter, potrafi narobić naprawdę niezłego spustoszenia wokół siebie, znacząc swą obecność różnego rodzaju okruchami, plamami lub szczątkami zużytej gumy do żucia, nie wspominając o innych pozostałościach beztroskiej konsumpcji.

Czytelnik w wytchnieniu pracuje i zapomina o bożym świecie. Bywa też roztargniony ten nasz czytelnik. Pozostawia po sobie okulary, parasole, czapki, kurtki i tym podobne części garderoby. W większości przypadków szybko się reflektuje i wraca zdyszany po zgubę. Dla czytelnika biblioteka to jak drugi dom. Łazienka jest, przebrać się można, umyć, ogolić, nachlapać, papierem i mydłem na wynos poczęstować.
Czytelnik jaki jest każdy widzi. Inne typy opiszę kiedy indziej.

środa, 14 października 2009

Poetycka bajka o ciąży



Maria Teresa Zannin
"Jak się rodzą dzieci"
Bernardinum 2008

Coś dla najmłodszych i ich rodziców,
jak zwykle u mnie. Dziś polecam książeczkę pt."Jak się rodzą dzieci".
Ze znalezieniem podobnych tytułów na rynku polskim nie ma problemu, jednak w tym temacie warto zwrócić uwagę na jakość przekazu. Dorośli często słyszą pytanie: Jak się rodzą dzieci? Polecana przeze mnie pozycja, temat edukacji seksualnej podejmuje za pomocą prostych zdań i delikatnych obrazów, dostosowanych do percepcji małych czytelników. Moim zdaniem książeczka ta może być wstępem do poważniejszych rozmów z dzieckiem na jeden z bardziej ciekawych tematów dotyczących ludzkiego życia.

wtorek, 6 października 2009

Fotki z głośnego czytania

Fajny czas spędziliśmy razem podczas akcji głośnego czytania (patrz:dwa posty poniżej).
Nasz mały sukces to włączenie do czytania ekipy grającej. Chłopaki dali rade. Jednak nic za darmo. W nagrodę i na zachętę dostali dodatkowe minuty przy stanowiskach komputerowych.









Powrót

 Najwyższy czas wracać. Pięć lat przerwy wystarczy. Mateusz też ma pięć lat, wszystko idzie ku dobremu, wszystko się wyprostowało.